Gibril Fariszta i
Saladyn Czamcza - dwóch, całkiem realnych, całkiem dorosłych żywych mężczyzn spadało z
bardzo wysoka, bo z 10 000 tysięcy metrów, wprost do kanału La Manche,
nie korzystając z dobrodziejstw spadochronu czy skrzydeł. Spadało
wprost z jasnego nieba.