Bubbles_glow

≡ Kombajny (PL) ≡

 
Corner_fold
  • Expansion
  • Description
  • Response
  • Citation
 
Flowchart_grey_24

The Beginning

Jak się jej bliżej przyjrzeć, to się może wydawać, że Anka zwykła dziewczyna, że plecak nosi jak inni, w jej wieku, to jest w liceum już, na początku samym, zaraz po gimnazjum, jakby dopiero co z wody wyszli i jak te psy się otrzepywali, mocząc wszystko dookoła. No i Anka - rzeczywiście, spokojna jest, a i ładna całkiem, na lekcjach się rzadko udziela, ale to tylko nieśmiałość wrodzona. Wrodzona? No ojciec zawsze był milczek, jak sobie Anka wspomni, to zawsze jak matka awantury robiła to ojciec cicho siedział, i w sumie to się Ance to podobało, że nie jest jak u innych w domach, że ojciec matkę opierdoli i ta cicho siedzi. Co prawda, to prawda: matka Anki jak się już zaczynała wkurwiać, to na całego, a histerii przy tym!, a krzyku - o jezus. No i klnie matka strasznie nieprzyjemnie, czego sobie Anka zabroniła, no ale - wiadomo - się wyrwie od czasu do czasu. Trudno.


 
"A idźże już w ogóle, bo cię słuchać nie mogę" - tak teraz matka do ojca, ale nie żeby to to. Anka tych całych patologicznych historii nie znosi i w ogóle to myśli, że to jest poprzesadzane na wyrost i niepotrzebne w chuj. Tak myślę właśnie i nie wiem też dlaczego starałam się pisać w trzeciej osobie, zamiast sobie spokojnie, tak jak jestem. I dlaczego teraz też napisałam "starałam się", jak się to teraz, w tym momencie staram. No trudno. Jestem w takim momencie, że mi ciężko jest strasznie, bo w szkole do dupy i w domu też nie za bardzo. Wczoraj mnie tak wkurwiły te dwie pizdy, że aż chciałem powiedzieć Ance, żeby na następny raz spróbowała je opluć, może to poskutkuje, a jak nie, to niech przynajmniej wreszcie to zgłosi wychowawczyni albo coś w tym stylu.