Przenosimy się w przyszłość i
jesteśmy świadkami trzeciej rewolucji przemysłowej. W zastraszającym
tempie postępujący rozwój techniczny sprawia, że maszyny zastępują człowieka
już prawie w każdej czynności. Doprowadza to do dehumanizacji społeczeństwa i poczucia
utraty godności u jednostki. Bo nie w
wiedzy tkwi kłopot, ale w jej zastosowaniu *, podsumowuje jeden z
bohaterów książki. Gospodyni domowa, której pranie, gotowanie i sprzątanie
zajmuje mniej niż 5 min. dziennie czuje się niespełniona i nikomu niepotrzebna.
Prawnik, mechanik, lekarz, konduktor są nieprzydatni, gdyż maszyny wykonują ich
pracę dużo sprawniej i ekonomiczniej. Roboty wypisują recepty, wydają zlecenia
pisarzom na tematy książek, na które, według ostatnich badań, ma być największe
zapotrzebowanie, kierują egzaminami w szkołach, na podstawie których oceniają
iloraz inteligencji i indywidualne zdolności każdego ucznia. Wynik takiego
egzaminu jest nieodwołalny i decyduje o całym przyszłym życiu człowieka. Mniej niż jeden procent ludności ma pracę, są
to głównie dyrektorzy zakładów i koordynatorzy sprawujący pieczę nad maszynami,
a należą do nich ci, którzy najlepiej przeszli wszystkie testy. Cała reszta
egzystuje przed telewizorami, wspominając przeszłość, gdy pracą własnych rąk
nadawało się życiu godność i sens.