Bubbles_glow

≡ Świat według Vonneguta, czyli którędy na Tralfamadorię ≡

 
Corner_fold
  • Rozwinięcie
  • Przypis
  • Cytat
  • Dygresja
Vonnegut_catalog
 
Flowchart_grey_24

Tralfamadoria w "Rzeźni nr 5"

Jej mieszkańcy są zieloni i wyglądem przypominają gumowe przetykaczki do rur – przyssawka to noga, a na trzonku umieszczona jest dłoń z okiem w środku, istotki okazują emocje poprzez różne sposoby zamykania dłoni. Potrafią oni widzieć w czterech wymiarach. Czas spostrzegają jako coś stałego, patrząc na człowieka widzą go od momentu narodzin do momentu śmierci jednocześnie. Mieszkańcom Tralfamadorii Wszechświat nie przedstawia się w postaci mnóstwa świecących punktów na niebie. Oni widzą wszystkie miejsca, w których każda z gwiazd była i będzie, tak więc dla nich niebo jest wypełnione jakby rozrzedzonym, świetlistym makaronem. Również ludzie nie są dla Tralfamadorczyków istotami dwunogimi. Widzą oni ludzi jako ogromne krocionogi, z nóżkami niemowlęcia na jednym końcu i nogami starca na drugim *. Śmierć nie jest dla nich, więc czymś tak ostatecznym jak dla Ziemian. O umarłej istocie mówią po prostu, że w innych chwilach bywa w lepszej formie, a śmierć często komentują stwierdzeniem „zdarza się”.